Bloog Wirtualna Polska
Są 1 273 494 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
"Powstanie Warszawskie stanowi jedną z najbardziej tragicznych, lecz zarazem pięknych kart w historii Narodu Polskiego. To walka wyjątkowa w dziejach polskich i w historii wojen. Daje ona świadectwo bezgranicznego bohaterstwa, bezprzykładnego poświęcenia i to nie tylko jednostek, lecz całej zbiorowości. Podziw i szacunek wzbudzają słabo uzbrojeni powstańcy, stawiający czoło potężnemu przeciwnikowi, wyposażonemu w najnowocześniejsze środki walki. Imponuje postawa ludności cywilnej.Powstanie Warszawskie stanowi świętość narodową dzięki bezmiarowi przelanej krwi, ogromowi cierpień i poświęcenia" Leszek Szcześniak,"Historia. Polska i świat naszego wieku. 1914-1989" _______________________________________________________________________

Powrót do strony głównej

Przejdź do NOWOŚCI na stronie ---> kliknij tutaj!

Zdjęcia w galeriach.


"Kim jesteś ?" - Tadeusz Borowski

czwartek, 25 marca 2010 23:17

Kim jesteś? Ręki twojej gest
i uśmiech drżący w cieniu ócz
znam i nie mogę w sobie kształtu
odtworzyć, jakbym szedł ulicą
tak dobrze znaną, że mi patrzeć
na domy bliskie i otwarte
na oścież oczom -- nie potrzeba.
A później: skąd przyszedłem tu?
-- w zdumieniu pytać. Tak i ty
bliska mi jesteś i tak znana,
że słowem ciebie nie ogarnę
ani obrazem, tylko czuję
w sobie idący czar od ciebie,
niepokojącą ufność, dobroć
i może grozę piękna, jakbym
ujrzał anioła, który nagle
rozwijać jął do lotu skrzydła
i memu dziwił się lękowi...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Senny dziś jestem" - Borowski Tadeusz

czwartek, 25 marca 2010 22:58

Senny dziś jestem. Hałas ulic,
trzepot kurtyny nieba, dźwięk
każdy się jawi jak przez mgłę
dym horyzontu. Barwa, obraz
i kontur tracą ostrość, jakby
brama, ulica, mur naprzeciw
zaraz gdzieś odejść miały. Żalu
nie mam żadnego, że kształt mija,
ani tęsknoty, tylko milczy
noc we mnie, to sen z ramion twych
odpłynął ku mnie : zamyślenie,
uśmiech wewnętrzny, dotyk snu
przejrzysty, lekki. Tak pieściłem
w dłoniach twe włosy nocą, które
spływają falą wzdłuż mych dłoni,
i tak milczałem pełen ciebie,
jak teraz milczy we mnie sen...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Moja droga" - Tadeusz Borowski

środa, 03 marca 2010 22:10

Gdy mówię : "jesteś moją Muzą",

rwą włosy z głowy : "idiota,

a nie poeta patriota".

A kiedy wołam : "wróć, zgubiona",

klną w żywy kamień :"drań skończony,

kocha się, gdy ojczyzna kona".

 

A ja naprawdę już nie mogę

i nie chcę nawet, gdybym mógł,

ja się przed poetami korzę,

którzy chuchając w iskrę Bożą

kładą do kraju prostą drogę.

Lecz ja cóż : błądzę po bezdrożach

i ciebie szukam, moja droga,

najmilsza z moich wszystkich dróg.

Monachium 1945


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

*** (ani wiersz, ani proza) - Borowski Tadeusz

środa, 03 marca 2010 22:09

ani wiersz, ani proza,

tylko kawał powroza,

tylko ziemia wilgotna -

oto droga powrotna.

 

ani chleb, ani wódka,

tylko gniew i złość krótka,

tylko grobów przybyło -

oto młodość i miłość.

 

ani sen, ani jawa,

ani śmiech i zabawa,

tylko płacz nocą łapie -

oto nóż, sznur i papier.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Wiem, z nagła się otworzy krąg" - Borowski Tadeusz

środa, 03 marca 2010 22:07

Wiem, z nagła się otworzy krąg

miłości naszej. Nieostrożny

mej ręki ruch odpłoszy ciebie --

wtedy odejdziesz. Każda rzecz,

której dotknęłaś, nawet powiew

powietrza, idącego od drzwi lekko przez

ciebie otwieranych --

ciebie mi będą przypominać,

jak gdyby struną były, którą,

przechodząc mimo, potrąciłaś...

A jakim dźwiękiem będę drżał ja,

który miałem cię w ramionach?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"I tak zostałaś..." - Borowski Tadeusz

sobota, 13 lutego 2010 0:34

I tak zostałaś : przechylona

i z półuśmiechem pożegnania

na drżących wargach. Jak na scenie,

gdy rola ma się ku końcowi,

smęt w słowach brzmi aktora-smutek

spojrzeniem mi podałaś. Może

to tylko błysk był skośny słońca

od ócz odbity? Może prawda

jest tylko chwilą, która mija,

refleksem słońca tak rozpierzchłym,

jak twoja twarz w pamięci mojej...


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Ja wiem" - Tadeusz Borowski

sobota, 13 lutego 2010 0:31

Ja wiem, że w wiecznym kole przemian

zapadnie wszystko jakby w morze,

że minie czas i minie ziemia,

i to, com kochał i com tworzył.

 

Próżno bym, pełen wielkich tęsknot,

jak ślad na piasku wieczność tropił,

bo ludzki trud i ludzkie piękno

jest jak na wiatr rzucony popiół.

 

Więc dobrze okruch szczęścia dostać,

umiejąc fałsz od prawdy dzielić.

I życie szczere mieć i proste

jak uścisk dłoni przyjaciela.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Pieśń" - Tadeusz Borowski

czwartek, 11 lutego 2010 23:16

Nad nami noc. W obliczu gwiazd

Ogłuchłych od bitewnych krzyków,

Jakiż zwycięzców przyszły czas 

I nas odpomni - niewolników ?

 

Pustynię, stepy i morza twarz

Mijamy depcząc, grzmi karabin,

Zwycięzców krzyk, helotów marsz 

I głodny tłum cyrkowych zabaw.

 

Wołanie, śpiew, pariasów wiara,

Łopocze wiatrem wrogi znak,

Krojony talar, łokieć, miara, 

I chodzą ciągle szale wag.

 

Niepróżno stopa depcze kamień,

Niepróżno tarcz dźwigamy, broń,

Wznosimy czoło, mocne ramię 

I ukrwawiamy w boju dłoń.

 

Niepróżno z piersi ciecze krew,

Pobladłe usta, skrzepłe twarze:

Wołanie znów, pariasów śpiew 

I kupiec towar będzie ważył.

 

Nad nami - noc. Goreją gwiazdy,

Dławiący, trupi nieba fiolet.

Zostanie po nas złom żelazny 

I głuchy, drwiący głos pokoleń.


Podziel się
oceń
15
3

komentarze (13) | dodaj komentarz

"Epitalamium" - Tadeusz Borowski

czwartek, 11 lutego 2010 23:13

Niech milczą inni. Płonie hymen,

ku toastowi kielich wznieśmy.

Niechaj się rym powiąże z rymem

w węzeł poezji.

 

Przełammy słowo i podzielmy,

zanim siądziemy, żeby zjeść.

Oto wam niosę hymn weselny -

tę pieśń.

*

Jest noc jak zasypany tunel

i w niej na dnie zgubiony człowiek.

Gdzież mądra dłoń, co pomóc umie,

i gdzież, by go wołało, słowo?

 

Jest tylko człowiek. Ślepa rzeka

wieczności płynie, wrogi prąd.

Oto wołamy o człowieka

jak o przyjazny, dobry ląd.

 

Bo ludzki los : iść w nurt. I w walce

mijać straconym pokoleniem.

I tylko to: człowieka znaleść,

który by ramię wsparł ramieniem.

 

I wtedy niech ten prąd jak w epos

wrasta ten, który woła, głos,

by znów ku nurtom, wrogim rzekom,

gdzieś nie odrzucił ślepy los.

 

Huczy nasz ląd od mórz do mórz

rozgwarem wieku niedorzecznym.

Cóż trwalsze jest niż człowiek?

Cóż bardziej niż miłość ludzka - wieczne?

 

Bo cóż jest człowiek? Równy gwiazdom.

Bo cóż jest miłość? Nieśmiertelna.

Dwoje się ludzi odnalazło.

I tu się kończy pieśń weselna.

*

Kiedyś na gody brylantowe,

zanim siądziecie, aby zjeść,

wyjmijcie z kufra kartki płowe,

tę oto pieśń.

 

I proszę, kiedy odczytacie

te słowa prosto i na głos, pomyślcie sobie :

"Był poeta, którego gdzieś odrzucił los."


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Kim jesteś ?" - Tadeusz Borowski

środa, 10 lutego 2010 22:10

Kim jesteś? Ręki twojej gest

i uśmiech drżący w cieniu ócz

znam i nie mogę w sobie kształtu

odtworzyć, jakbym szedł ulicą

tak dobrze znaną, że mi patrzeć

na domy bliskie i otwarte

na oścież oczom -- nie potrzeba.

A później: skąd przyszedłem tu? -

- w zdumieniu pytać. Tak i ty

bliska mi jesteś i tak znana,

że słowem ciebie nie ogarnę

ani obrazem, tylko czuję

w sobie idący czar od ciebie,

niepokojącą ufność, dobroć

i może grozę piękna, jakbym

ujrzał anioła, który nagle

rozwijać jął do lotu skrzydła i

memu dziwił się lękowi...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Myślę o Tobie..." - Tadeusz Borowski

środa, 10 lutego 2010 22:09

Myślę o tobie. Twoje oczy,

twój głos, twój uśmiech przypominam,

patrząc na niebo. Zboczem nieba

zsuwa się obłok, jakbyś lekko

profil zwróciła w lewo. Ówdzie

drzewo wplątane w wiatr przechyla

koronę twoim przechyleniem,

a tam w powietrzu ptak się waży -

i wiem, że tak do twarzy wznosisz

dłoń w zamyśleniu. Rozproszona

uroda rzeczy, błysk przelotny

piękna na ziemi wiem, że w tobie

uwiązł i zastygł w kształt...


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Tak mi się twoja twarz..." - Tadeusz Borowski

środa, 10 lutego 2010 22:09

Tak mi się twoja twarz rozpływa

i niknie we mnie jak widnokrąg,

z którego odejść trzeba. Glos twój,

twe oczy, uśmiech jak przelotny

wiatr, gdy się o twarz ociera,

jeszcze drży we mnie i jak ptak,

który tak lekko i ostrożnie

w powietrzu waży się, jak gdyby

oddechem był -- ulata ze mnie,

rozpływa się i niknie. Próżno --

ty wiesz, że w szyby nocnej czerń

jak w życie swoje dawne patrzę,

lecz ciebie tam już nie ma.

Tylko mgła, która w górę się podnosi...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Obrazy snu" - Borowski Tadeusz

czwartek, 28 stycznia 2010 10:13

W przejrzystych oczach powietrza stać trzeba i patrzeć w twarz

chmurom zwinietym z oddali i krajobrazom nieba

zmienionym jak migot fal, ujęty w kamienne brzegi.

Horyzont rzucony w krąg, brzeg nasycony sino,

rysuje koło ziemi, granicę ludzkim stopom

złudną, kłamiącą spojrzeniu, bo skraj ostateczny nieba

tu oczom spływa na ziemię jak wbity w skałę fundament,

tam innym oczom podnosi, nad czołem wisi sklepieniem

i inny zakreśla krąg. Każdy nasz krok i ruch

łamie okręgi nieba, kolumny wsparte o ziemię,

i mąci bezkarnie oczy powietrza, zmrużone badawczo.

 

A może to wszystko jest złudą, snem jeszcze nie przebudzonym,

w którym dziwadła i kształty, jak wiatrem na brzeg przygnane,

uchodzą w głąb oczu i straszą, a potem z falą snu

Spływają. Ujęci w brzegi ciała budzimy się nagle

i tylko noc, noc naokół. I wiatr okiennice rwie...

 

Jeżeli ziemia jest snem, to trzeba dośnić do końca

i sen za życie wziąć, obrazem utkanym z mgły

wierzyć, jak gdyby były wykute z kamienia i brązu,

za rzeczywiste brać kształt i ułamek kształtu,

niedokończenie ruchu, czyjś współurwany głos,

wiszący w powietrzu krok, współprzechylenie piersi,

fragmenty imion i nazw, szczątki roztkanych form,

i trzeba po ścieżkach iść, choćby powietrzem wiodły,

ufając obrazom kamieni, jakby naprawdę były

ciosanym z piaskowca brukiem, wbitym w powierzchnię ulic.

 

Jeżeli ziemia jest snem, to trzeba dośnić do końca

i śnionym powietrzem oddychać, i miłość i śmierć znać ze snu,

i śnioną orać ziemię, budować nazwy na mgle,

domy, drapacze chmur, nie patrząc, że lada podmuch

rozkłębi i rozrzuci obrazy nierzeczywiste.

Ostrożnie trzeba iść, by stopą nie zdeptać kształtu,

ręką nie przebić muru, ulic podmuchem nie skłębić

i napowietrznej budowli nie zwalić silnym oddechem.

 

Jeżeli ziemia jest snem, to trzeba dośnić do końca,

choć coraz cięższy sen, gdy formy nierealne

kłębi od spodu dmący wiatr i rozwiewa w chmury,

a śnione powietrze uchodzi i staje się coraz bledsze,

i barwy miękną, ciepleją, płowieją jak akwarele,

i coraz trudniej iść, i być aktorem snu.

 

A kiedy wyrwany jęk ust lub ręki ruch niecierpliwy

rozwieje w połowie sen i dekoracje zburzy -

więc to jest przebudzenie? Oczom spojrzenia niezwykłym

ziemia porosła rośliną i wyłożona kamieniem

i szare domy czynszowe, jakby sklejone z tektury,

i księżyc wycięty z papieru na sztucznym schyleniu nieba -

wszystko wyda się snem lub z płutna zdjętym obrazem.

Ale już walki nie trzeba i bohaterstwa, i wiary

w ziemię, w powietrze i w kamień i można oddychać szeroko.

 

Kłamane znów horyzonty, ślad niewidzialny na ziemi

kreślą okręgi nieba i fundamenty z mgły

półkolem chwytają sklepienie, które nie wisi nigdzie.

Bezkarnie stopa przekracza kręgi wyryte na ziemi,

przez oczy powietrza brnie, które nie patrzą nigdzie

i są tylko kurzem i pyłem wplątanym w ostre szczeliny,

w których się łamie słońce i nie trzepocze źrenica...

 

Gdziekolwiek ziemia jest snem nie przebudzonym jeszcze,

uwierzyć trzeba w kształt i kochać senny pozór,

na wietrze budować mgłę i wpół nie urwać snu.

Gdziekolwiek ziemia jest snem, tam trzeba dośnić do końca.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Gdziekolwiek trawy przy potokach rosły..." - T. Borowski

środa, 13 stycznia 2010 23:23

Gdziekolwiek trawy przy potokach rosły

i drogą polną, krętą i rozstajną

zmęczone wojsko szło - byłaś tam, Polsko

pachnąca wiosną, Jaśminami maju.

 

Gdziekolwiek jak złowróżbne ptaki burze,

pustynne ciągnęły przez niebo,

gdzie wiatr osiadał ogniem na mundurze

i rozpalone dłonie kładł na twarze,

byłaś tam - złudnym, nietrwałym mirażem,

płochym trzepotem wioskowych gołębi,

byłaś tam - Polsko,

byłaś tam legendą,

piosenką o kamieniu i róży.

 

Gdziekolwiek, Polsko, w fiordach ośnieżonych,

w miastach z marmuru, na winnicznych stokach,

w górach skalistych, ukrytych w obłokach

tyś się na jawie śniła żołnierzowi,

byłaś tam wszędzie - Polsko pachnąca

różami cmentarzy i pobojowisk.

 

A dziś? Żołnierze w obcych leżą grobach,

i cudze róże nad nimi rozkwitłe,

wiatr o minionej opowiada wojnie,

wieczorem zapach bzów niesie błękitnych

i żywi śnią o Tobie -

Ciężko, niespokojnie....


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

"Pożegnanie z Marią" T. Borowski

wtorek, 05 stycznia 2010 23:43

Jeżeli żyjesz -- to pamiętaj,

 że jestem. Ale do mnie nie idź.

W tej nocy czarnej, opuchniętej

śnieg się do szyb płatami klei.

 

I gwiżdże wiatr. I nagi kontur

drzew bije w okno. I nade mną

jak dym zagasłych miast i frontów

płynie niezmierna, głucha ciemność.

 

Jak strasznie cicho!

Po cóż było aż dotąd żyć?

Już tylko gorycz.

Nie wracaj do mnie. Moja miłość

jest zżarta

ogniem krematorium.

 

Stamtąd cię miałem. Twoje ciało

w świerzbie, w flegmonie tak się pięło

jak obłok wzwyż. Stamtąd cię miałem,

z niebiosów, z ognia. Przeminęło.

 

Nie wrócisz do mnie. Razem z tobą

nie wróci wiatr, co mgłą się opił.

Nie wstaną ludzie z wspólnych grobów

i nie ożyje kruchy popiół.

 

Nie chcę, nie wracaj. Wszystko było

grą naszą, złudą, czczym teatrem.

Krąży nade mną twoja miłość

jak dym człowieka ponad wiatrem


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Na zewnątrz noc. Goreją gwiazdy..." - T. Borowski

wtorek, 22 grudnia 2009 0:33

Na zewnątrz noc. Goreją gwiazdy,

żandarmów ostry krzyk w ciemności,

aeroplanów twardy warkot

i dziki tupot, jęczy bruk

deptanych ulic, płoną stepy

i jak potopu gniewną falą

pulsuje noc zwycięzców krzykiem:

to wiek, nasz wiek, przeklęty wiek

rzuca wezwanie przyszłym wiekom...

 

A przecież tylko to ocali

nasz czas od zguby i od zemsty

przyszłych dni grozy i rachunku

i tylko to na brzeg wyrzuci,

jak szczep brzemienny winną gałąź,

morze dni naszych: proste słowa,

że odnalazłem ciebie. Człowiek,

który nadejdzie po nas, pieśni

zapomni naszych, znienawidzi

wołań i skarg helotów, ale

gdy wyjdziesz mu naprzeciw ty,

jak gdyby inna, lecz tak samo

dziwna wobec gwiazd obronnym gestem

i powie: odnalazłem ciebie...

I moim słowem będzie mówił,

moją miłością będzie kochał...

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 25 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  290 699  

Pamiętamy...

Zawitało gości: 290699
Poezja powstańcza
  • liczba: 457
  • komentarze: 727
Ranni Różą
  • liczba zdjęć: 76
  • komentarze: 14
Bloog istnieje od: 2896 dni
Osób online:

Wizytówka


Lacrima Noctis

W świecie poezji czuję się jak ryba w wodzie. Specjalizuję się w średniowiecznej literaturze francuskiej i włoskiej. Pracuję jako tłumacz języka włoskiego. Bliska memu sercu jest poezja okresu okupacji (zwłaszcza powstańcza). Oddaję w wasze ręce bloga, gdzie znajdziecie wiele chwytających za serce wierszy będących dowodem nie tylko literackiego kunsztu, ale również bohaterskiego oddania ojczyźnie. Pozdrawiam PS: Wszelkie pytania, prośby czy uwagi odnośnie strony proszę wysyłać na adres: zeraphine@vp.pl

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Uwaga!

Wszelkie pytania, prośby czy uwagi odnośnie strony proszę wysyłać na adres: zeraphine@vp.pl

PS: Moja strona nie wspiera żadnego ugrupowania politycznego!

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   
Teksty i informacje na stronie zostały zaczerpnięte m.in. z...
"Warszawa Baczyńskiego" W. Budzyński, "Testament Krzysztofa Kamila” W. Budzyński, "Taniec z Baczyńskim” W. Budzyński, "Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila" W. Budzyński, "Ranni różą: Poeci walczącej Warszawy" Antologia, "Sylwetki polskich pisarzy współczesnych" L.Bartelski, "Pieśń niepodległa. Pisarze i wydarzenia 1939-1942" L.Bartelski, "Ojczyzna z drżącego płomienia" T. Gajcy, "Pamiętniki żołnierzy baonu "Zośka": Powstanie Warszawskie" praca zbiorowa, "Pamiętnik z powstania warszawskiego" M.Białoszewski, "Warszawski pierścień śmierci 1939-1944" Władysław Bartoszewski, "Poezja Polski walczącej" Jan Szczawiej

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Powstanie Warszawskie oraz poezja poetów tamtego okresu (i nie tylko): K.K. Baczyński, T.Gajcy, M.Białoszewski, W.Bojarski, K.Krahelska, W.Mencel, Z.Stroiński, A.Trzebiński i inni...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Polecam...

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl