Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 960 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
"Powstanie Warszawskie stanowi jedną z najbardziej tragicznych, lecz zarazem pięknych kart w historii Narodu Polskiego. To walka wyjątkowa w dziejach polskich i w historii wojen. Daje ona świadectwo bezgranicznego bohaterstwa, bezprzykładnego poświęcenia i to nie tylko jednostek, lecz całej zbiorowości. Podziw i szacunek wzbudzają słabo uzbrojeni powstańcy, stawiający czoło potężnemu przeciwnikowi, wyposażonemu w najnowocześniejsze środki walki. Imponuje postawa ludności cywilnej.Powstanie Warszawskie stanowi świętość narodową dzięki bezmiarowi przelanej krwi, ogromowi cierpień i poświęcenia" Leszek Szcześniak,"Historia. Polska i świat naszego wieku. 1914-1989" _______________________________________________________________________

Powrót do strony głównej

Przejdź do NOWOŚCI na stronie ---> kliknij tutaj!

Zdjęcia w galeriach.


"Żołnierzom walczącym za Bugiem" - Andrzej Trzebiński

czwartek, 11 lutego 2010 23:20

Rozsadź krwią

granice zbyt małe

Podłóż krew - purpurowy dynamit

Później lont

zapal pieśnią i szałem -

Krew rozsadzi najtwardszy granit

 

Kiedy hełm nakładasz - słyszysz

w skroniach wciąż krew eksploduje.

Kiedy idziesz lasem w szum, ciszę,

w piersi serca eksplozję czujesz.

Rzuć serce i życie jak granat

Rozsadź skamieniałość świata

Tak w śpiewie żywej krwi i w eksplozjach serc

w historię trzeba biec

jak w atak

 

Kiedy karabin niesiesz - czujesz,

jak zamek, lufa w rytm ramienia

pulsuje

w srebrną grę się zmienia

w srebrnych poślizgnięć marsz

Srebro w księżycu się przelewa

Karabin maszeruje - zielony księżyc maszeruje -

kolegi w księżycu twarz...

Zielono

i dwa, trzy, cztery...

lewa -

Czujesz:

ten rytm ma wejść w krew batalionom

Rytm za pieśń

 

Batalion -

nie śpiewać!

Koledzy -

ideą walką związani w żywy mur,

żołnierze czarni jak śmierć i jak krew purpurowi

dość złego losu i zastygłego świata.

Wbrew losowi

idzie nasz

uderzeniowy szturm

 

Zatarg?

Więc niech będzie z losem zatarg

 

Żołnierze

nie buławę, lecz ideę niesie każdy w tornistrze

Nurt dziejów - to prądy naszej krwi

Więc nie lęk

Kiedy prądy purpurowe rwą wciąż bystrzej,

więc nie łzy

więc nie jęk

ma nas żegnać.

podejmujemy los - Niech krwią nurtują dzieje

krew zwiąże nas z historią jak najcenniejszy sznur

 

Żołnierze wierzący w krew -

niech

krew

się leje.

W historię trzeba zrywać się

jak w szturm


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

"Na górze ognia" - Andrzej Trzebiński

wtorek, 09 lutego 2010 0:04
To ziemi czerń zawiera ogień georginii. I z niej dzwoniące na gałęziach brąz i miedź owoców. I jej głąb wyrzuca wiatry płonące na cztery strony lasów.

              Pod kwiatem, owocem i wiatrem leży ziemia chmurna i blada.

                                                                            I tam odchodzi człowiek.

             Czyż nie odkrywa się wtedy spod prochu i czarnych skib dno koloru kwiatów znad ziemi i dno płomieni ludzkich ?

            Nakładające się na siebie pokłady i kopalnie barw zagęszczonych w destylat, przejrzyste i lekkie góry.

Góry, doliny ognia...

Tam korzenie zapuścić po sok, nieugaszonych gór.

Powiedż, bo wiesz - Umarły:

                    I tam odchodzi człowiek ?

           Jakże ukryte oczom przecinających jest to przeznaczenie bliższe stopom niż czaszkom, choć i stopy wędrujące po górach ognia, przechodzą, mijają obok.

          To ten raj, którego obecność z latami zarysowuje Ci mózg w deseń myśli...

o śmierci?

          Stamtąd wychodzą kwiaty, których nikt za grzech żaden nie wygania, a które tylko są znakiem dawanym.

          I nikt nie wygania stamtąd. Tam się wraca

          Kiedy włosy, jak pnie drzew obielone zostaną na starość, kiedy źrenice wypełzną niebiesko, jak popiół po życiu wypalonym

          Wtedy wraca się tam

Wracają wołani nasturcją.

Bo Bóg niekoniecznie objawia się w krzaku gorejącym: nieraz po prostu w pojedynczej nasturcji, która kwitnie

I to nie jest źle, ta pokora...

Tam idziesz -

Lecz inaczej w ogniu młodości pełnej

Człowiek

Tam spotykamy się zakopani głęboko, wrośnięci korzeniami kości, leżący w ziemi na wznak...

A gdy gwiazdę spadającą z nieba ujrzysz, wiedz - że:

W ziemi są głębokie cmentarze nawet dla gwiazd i meteorów, które także leżą na wznak pod skrzyżowanymi przez wiatr i słońce drzewami sosen.

Tak jak ty i jak oni: Polegli

Tylko nikt nie modli się za nie

Tam leżysz

 

Z którego wyrastają pod ziemię ciężkie jak żelazo i ogromne, w niebo wbite czyjąś pięścią olbrzymi

-- Dęby


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Liryk nr 5" - Andrzej Trzebiński

niedziela, 07 lutego 2010 23:43

  

Deszcz już przeszedł - wołały kwietniowe dziewczęta u okien kwitnące. A to przecież przeszedłem tylko ulicą ja - bardzo mokry - nikt więcej.

Uśmiechnąłem się kroplą z kasztana, która jasno opryskała mi twarz.

I witano mnie wszędzie tak samo i co kasztan... - tylko czekać, kiedy wyjdą przez powietrze kwietniowe dziewczęta o nogach szukających innych dróg.

Czy spytają policjanta dokąd poszedłem, by mnie szukać?

- lecz pokażę im pałeczką dwie ulice,

- lecz pokażę im pałeczką tęczę ciemną...

Czy mnie znajdą, gdybym przyszedł i stoję: przed kwiaciarnią, gdzie stoi i kwitnie złoty deszcz - ?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Liryk nr 5" - Andrzej Trzebiński

poniedziałek, 21 grudnia 2009 20:49

Deszcz już przeszedł - wołały kwietniowe dziewczęta u okien kwitnące. A to przecież przeszedłem tylko ulicą ja - bardzo mokry - nikt więcej.

Uśmiechnąłem się kroplą z kasztana, która jasno opryskała mi twarz.

I witano mnie wszędzie tak samo i co kasztan... - tylko czekać, kiedy wyjdą przez powietrze kwietniowe dziewczęta o nogach szukających innych dróg.

Czy spytają policjanta dokąd poszedłem, by mnie szukać?

- lecz pokażę im pałeczką dwie ulice,

- lecz pokażę im pałeczką tęczę ciemną...

Czy mnie znajdą, gdybym przyszedł i stoję: przed kwiaciarnią, gdzie stoi i kwitnie złoty deszcz - ?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Na górze ognia" - Andrzej Trzebiński

poniedziałek, 21 grudnia 2009 20:48
To ziemi czerń zawiera ogień georginii. I z niej dzwoniące na gałęziach brąz i miedź owoców. I jej głąb wyrzuca wiatry płonące na cztery strony lasów.

              Pod kwiatem, owocem i wiatrem leży ziemia chmurna i blada.

                                                                            I tam odchodzi człowiek.

             Czyż nie odkrywa się wtedy spod prochu i czarnych skib dno koloru kwiatów znad ziemi i dno płomieni ludzkich ?

            Nakładające się na siebie pokłady i kopalnie barw zagęszczonych w destylat, przejrzyste i lekkie góry.

Góry, doliny ognia...

Tam korzenie zapuścić po sok, nieugaszonych gór.

Powiedż, bo wiesz - Umarły:

                    I tam odchodzi człowiek ?

           Jakże ukryte oczom przecinających jest to przeznaczenie bliższe stopom niż czaszkom, choć i stopy wędrujące po górach ognia, przechodzą, mijają obok.

          To ten raj, którego obecność z latami zarysowuje Ci mózg w deseń myśli...

o śmierci?

          Stamtąd wychodzą kwiaty, których nikt za grzech żaden nie wygania, a które tylko są znakiem dawanym.

          I nikt nie wygania stamtąd. Tam się wraca

          Kiedy włosy, jak pnie drzew obielone zostaną na starość, kiedy źrenice wypełzną niebiesko, jak popiół po życiu wypalonym

          Wtedy wraca się tam

Wracają wołani nasturcją.

Bo Bóg niekoniecznie objawia się w krzaku gorejącym: nieraz po prostu w pojedynczej nasturcji, która kwitnie

I to nie jest źle, ta pokora...

Tam idziesz -

Lecz inaczej w ogniu młodości pełnej

Człowiek

Tam spotykamy się zakopani głęboko, wrośnięci korzeniami kości, leżący w ziemi na wznak...

A gdy gwiazdę spadającą z nieba ujrzysz, wiedz - że:

W ziemi są głębokie cmentarze nawet dla gwiazd i meteorów, które także leżą na wznak pod skrzyżowanymi przez wiatr i słońce drzewami sosen.

Tak jak ty i jak oni: Polegli

Tylko nikt nie modli się za nie

Tam leżysz

 

Z którego wyrastają pod ziemię ciężkie jak żelazo i ogromne, w niebo wbite czyjąś pięścią olbrzymi

-- Dęby


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Żołnierzom walczącym za Bugiem" - Andrzej Trzebiński

poniedziałek, 21 grudnia 2009 20:46

Rozsadź krwią

granice zbyt małe

Podłóż krew - purpurowy dynamit

Później lont

zapal pieśnią i szałem -

Krew rozsadzi najtwardszy granit

 

Kiedy hełm nakładasz - słyszysz

w skroniach wciąż krew eksploduje.

Kiedy idziesz lasem w szum, ciszę,

w piersi serca eksplozję czujesz.

Rzuć serce i życie jak granat

Rozsadź skamieniałość świata

Tak w śpiewie żywej krwi i w eksplozjach serc

w historię trzeba biec

jak w atak

 

Kiedy karabin niesiesz - czujesz,

jak zamek, lufa w rytm ramienia

pulsuje

w srebrną grę się zmienia

w srebrnych poślizgnięć marsz

Srebro w księżycu się przelewa

Karabin maszeruje - zielony księżyc maszeruje -

kolegi w księżycu twarz...

Zielono

i dwa, trzy, cztery...

lewa -

Czujesz:

ten rytm ma wejść w krew batalionom

Rytm za pieśń

 

Batalion -

nie śpiewać!

Koledzy -

ideą walką związani w żywy mur,

żołnierze czarni jak śmierć i jak krew purpurowi

dość złego losu i zastygłego świata.

Wbrew losowi

idzie nasz

uderzeniowy szturm

 

Zatarg?

Więc niech będzie z losem zatarg

 

Żołnierze

nie buławę, lecz ideę niesie każdy w tornistrze

Nurt dziejów - to prądy naszej krwi

Więc nie lęk

Kiedy prądy purpurowe rwą wciąż bystrzej,

więc nie łzy

więc nie jęk

ma nas żegnać.

podejmujemy los - Niech krwią nurtują dzieje

krew zwiąże nas z historią jak najcenniejszy sznur

 

Żołnierze wierzący w krew -

niech

krew

się leje.

W historię trzeba zrywać się

jak w szturm


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 22 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  283 920  

Pamiętamy...

Zawitało gości: 283920
Poezja powstańcza
  • liczba: 457
  • komentarze: 625
Ranni Różą
  • liczba zdjęć: 76
  • komentarze: 14
Bloog istnieje od: 2801 dni
Osób online:

Wizytówka


Lacrima Noctis

W świecie poezji czuję się jak ryba w wodzie. Specjalizuję się w średniowiecznej literaturze francuskiej i włoskiej. Pracuję jako tłumacz języka włoskiego. Bliska memu sercu jest poezja okresu okupacji (zwłaszcza powstańcza). Oddaję w wasze ręce bloga, gdzie znajdziecie wiele chwytających za serce wierszy będących dowodem nie tylko literackiego kunsztu, ale również bohaterskiego oddania ojczyźnie. Pozdrawiam PS: Wszelkie pytania, prośby czy uwagi odnośnie strony proszę wysyłać na adres: zeraphine@vp.pl

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Uwaga!

Wszelkie pytania, prośby czy uwagi odnośnie strony proszę wysyłać na adres: zeraphine@vp.pl

PS: Moja strona nie wspiera żadnego ugrupowania politycznego!

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
Teksty i informacje na stronie zostały zaczerpnięte m.in. z...
"Warszawa Baczyńskiego" W. Budzyński, "Testament Krzysztofa Kamila” W. Budzyński, "Taniec z Baczyńskim” W. Budzyński, "Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila" W. Budzyński, "Ranni różą: Poeci walczącej Warszawy" Antologia, "Sylwetki polskich pisarzy współczesnych" L.Bartelski, "Pieśń niepodległa. Pisarze i wydarzenia 1939-1942" L.Bartelski, "Ojczyzna z drżącego płomienia" T. Gajcy, "Pamiętniki żołnierzy baonu "Zośka": Powstanie Warszawskie" praca zbiorowa, "Pamiętnik z powstania warszawskiego" M.Białoszewski, "Warszawski pierścień śmierci 1939-1944" Władysław Bartoszewski, "Poezja Polski walczącej" Jan Szczawiej

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Powstanie Warszawskie oraz poezja poetów tamtego okresu (i nie tylko): K.K. Baczyński, T.Gajcy, M.Białoszewski, W.Bojarski, K.Krahelska, W.Mencel, Z.Stroiński, A.Trzebiński i inni...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Polecam...

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl