Bloog Wirtualna Polska
Są 1 234 983 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
"Powstanie Warszawskie stanowi jedną z najbardziej tragicznych, lecz zarazem pięknych kart w historii Narodu Polskiego. To walka wyjątkowa w dziejach polskich i w historii wojen. Daje ona świadectwo bezgranicznego bohaterstwa, bezprzykładnego poświęcenia i to nie tylko jednostek, lecz całej zbiorowości. Podziw i szacunek wzbudzają słabo uzbrojeni powstańcy, stawiający czoło potężnemu przeciwnikowi, wyposażonemu w najnowocześniejsze środki walki. Imponuje postawa ludności cywilnej.Powstanie Warszawskie stanowi świętość narodową dzięki bezmiarowi przelanej krwi, ogromowi cierpień i poświęcenia" Leszek Szcześniak,"Historia. Polska i świat naszego wieku. 1914-1989" _______________________________________________________________________

Powrót do strony głównej

Przejdź do NOWOŚCI na stronie ---> kliknij tutaj!

Zdjęcia w galeriach.


"Wiozą ich często..." - T. Bogusławska

środa, 30 grudnia 2009 17:07



Wiozą ich często nocą w ciemną dal bez końca,

Nikt wtedy nie rozpacza i nikt nie wie o tym.

Tylko księżyc zza chmury śle chyżego gońca,

By w karabinach straży rozbłysnąć się złotem.

Wiozą ich często nocą, gdy nikt o tym nie wie,

Kiedy sen mówi matkom - Jego zwolnią wkrótce...

... I tylko odgłos strzałów wyzna w swoim śpiewie,

Że to jest pierwsza nuta w wyśnionej pobudce...

 

1 I 1944


Podziel się
oceń
9
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Dlaczego nie mam takiej mocy..." - T. Bogusławska

środa, 30 grudnia 2009 16:57

Dlaczego nie mam takiej mocy,

Żeby z człowieka stać się wiosną,

Pomagać kwiatom, kiedy rosną,

Woni i ciepła dodać nocy?...

Dlaczego nie mam takiej mocy,

Aby wydźwignąć świat z niedoli,

Żeby odeszło to, co boli,

Tak, jak odchodzą cienie nocy?...

Dlaczego nie mam takiej siły,

By zostać królem huraganów,

Zawładnąć mocą oceanów,

Aby przede mną pokłon biły?...

Dlaczego nie mam takiej siły,

By skarby wiedzy skraść olbrzymie,

By wsławić kraju mego imię,

Aby mu światy pokłon biły?...

1941


Podziel się
oceń
12
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

"Wędrowiec" - T. Bogusławska

środa, 30 grudnia 2009 16:57

Kocham dzień letni w złocistej spiekocie,

Ziejącej słońca przepotężnym żarem

I nad półsennym pól wielkim obszarem

Zastygłej w wielkim i rażącym złocie.

 

Kocham powietrze przesycone ciszą,

Senność leniwą płynącą z przestrzeni

I szafir nieba przeróżnych odcieni,

W którym skowronki nieruchomo wiszą.

 

Kocham dzień letni w spiekocie słonecznej,

Chociaż iść ciężko w rozżarzonym pyle...

... I upływają długie jasne mile

Wędrówki mojej nużącej a wiecznej.

1942


Podziel się
oceń
7
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Szczęśliwi" - T. Bogusławska

niedziela, 27 grudnia 2009 22:31


Ci są szczęśliwi, którzy wśród zawiei

Umieją widzieć jutrzenkę nadziei,

Którzy wśród grzmotów, błyskawic i gromów

Płakać nie będą na gruzach swych domów,

A będą śpiewać słońca hymn radosny,

Ciesząc się przyjściem spodziewanej wiosny.

Ci są szczęśliwi i naprawdę młodzi,

Którym nadzieja smutek każdy słodzi,

I dla tych żyje pełne zawsze słońca

I jasne będzie do samego końca ,

Bo w nich nie szukać miejsca na tęsknotę,

Chyba że za czymś, co lotne a złote...

Ci są szczęśliwi...

1943


Podziel się
oceń
9
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Ktoś Ty?" - T. Bogusławska

niedziela, 27 grudnia 2009 22:29

Siną Ci mgłą zachodzą oczy,

Po piersiach Twoich depce kat...

Coś Ci ciężarem serce tłoczy...

Ktoś Ty? ...Twój brat....

 

Czoło podnosisz w niemej męce,

Usta Ci dziwnie drżą

I dziwnym ruchem łamiesz ręce,

Szepcesz... Nic ja...

 

Tam inni mrą...

Wokół więzienne, czarne mury,

Oddechu w piersi brak...

Myśl gdzieś Ci wzlata hen, do góry:

 

Ta jeno wolna - ptak...

Hej, sinym cieniem twarz się mroczy,

Świsnął więzienny bat...

Łzami krwawymi zaszły oczy... ...

Ktoś Ty?

....Twój brat...

1943


Podziel się
oceń
9
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Ktoś Ty?" - T. Bogusławska

niedziela, 27 grudnia 2009 22:29

Siną Ci mgłą zachodzą oczy,

Po piersiach Twoich depce kat...

Coś Ci ciężarem serce tłoczy...

Ktoś Ty? ...Twój brat....

 

Czoło podnosisz w niemej męce,

Usta Ci dziwnie drżą

I dziwnym ruchem łamiesz ręce,

Szepcesz... Nic ja...

 

Tam inni mrą...

Wokół więzienne, czarne mury,

Oddechu w piersi brak...

Myśl gdzieś Ci wzlata hen, do góry:

 

Ta jeno wolna - ptak...

Hej, sinym cieniem twarz się mroczy,

Świsnął więzienny bat...

Łzami krwawymi zaszły oczy... ...

Ktoś Ty?

....Twój brat...

1943


Podziel się
oceń
7
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Ktoś Ty?" - T. Bogusławska

niedziela, 27 grudnia 2009 22:29

Siną Ci mgłą zachodzą oczy,

Po piersiach Twoich depce kat...

Coś Ci ciężarem serce tłoczy...

Ktoś Ty? ...Twój brat....

 

Czoło podnosisz w niemej męce,

Usta Ci dziwnie drżą

I dziwnym ruchem łamiesz ręce,

Szepcesz... Nic ja...

 

Tam inni mrą...

Wokół więzienne, czarne mury,

Oddechu w piersi brak...

Myśl gdzieś Ci wzlata hen, do góry:

 

Ta jeno wolna - ptak...

Hej, sinym cieniem twarz się mroczy,

Świsnął więzienny bat...

Łzami krwawymi zaszły oczy... ...

Ktoś Ty?

....Twój brat...

1943


Podziel się
oceń
8
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Warszawie" - T. Bogusławska

niedziela, 27 grudnia 2009 22:28

Rozciągnęła nad Tobą noc skrzydła,

Rozciągnęły się mgły ponad Tobą,

W burz i wichrów spętanaś wędzidła

I płomienie Ci ognia ozdobą.

 

Rozpętały nad Tobą się burze.

Zaświeciły Ci łuną łez krwawą...

Lecz Tyś wyższa, Tyś wzrosła ku górze,

O, męczeńska! O, święta Warszawo!

 

Gdy Ci grały szatańsko szrapnele,

Gdy Ci bomby pękały wśród ognia,

W Tobie wzrosło wielkości tak wiele,

Że nie zmogła jej siła i zbrodnia.

 

Zhartowałaś się we krwi i w ogniu

I moc swoją zachowasz na wieki,

Moc, co w każdym już żyje przechodniu.

Tętni w murach, gra w nurtach tej rzeki.

 

Takaś dumna, wyniosła i żywa,

Takąś cała promienną i krwawą...

Dzwon się głuchy z oddali odzywa...

...Klękam w prochu przed Tobą, Warszawo...

1943


Podziel się
oceń
7
1

komentarze (1) | dodaj komentarz

"List" - T. Bogusławska

niedziela, 27 grudnia 2009 22:27

Nie żegnaliśmy Ciebie z rozpaczą,

Nie słuchaliśmy w drodze drzew płaczu -

I odeszliśmy , zda się , pogodnie

Z piosnka o tym żołnierzu - tułaczu.

 

... Bo nie wolno nam teraz, nie wolno

Serc swych łamać w takiej żrącej męce:

Mamy trudy przed sobą ogromne

A do pracy tylko własne ręce...

 

Więc też oczy nasze w długiej drodze

Ani razu nie biegły ku Tobie -

I zostałaś, samotna i wielka,

Rozmodlona w swej strasznej żałobie.

 

... My nie będziemy tam płakać za Tobą,

Choćby serca w strzępy nam się darły,

Będziemy mówić o tobie w obozach,

Jak o żywej, nie jak o umarłej.

 

I dopiero po miesiącach... latach...

Kiedy skończy się nasza udręka,

Nadciągniemy, jak ptaki do gniazda,

By przed tobą w milczeniu poklękać.

 

By powiedzieć, cudownej i świętej,

Żeś nam w sercach rozpaliła jasno

Taka miłość i wiarę, i siłę,

Że do śmierci nie zgasną, nie zgasną...

 

Wstanie wtedy świt przedziwnie jasny,

Świt perłowy z wstęgą tęczy mgławą...

Ty się zbudzisz do nowego życia,

Nasza , wielka , wyśniona Warszawo !

19.X.1944


Podziel się
oceń
8
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Nie wyjaśnione pytanie" - T. Bogusławska

wtorek, 22 grudnia 2009 0:31

Stoję przy oknie i czekam,

Stoję przy oknie i marzę,

A tu przecież dopiero trzecia na zegarze...

Stoję przy oknie i wzdycham...

Czas tak powoli ucieka:

Piąta jest jeszcze bardzo, bardzo daleka...

Stoję przy oknie i robię

Bardzo nieszczęsne miny:

Czemu od piątej mnie dzielą aż dwie godziny?!


Podziel się
oceń
10
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Łzy" - T. Bogusławska

wtorek, 22 grudnia 2009 0:31

Czasem się w oczach łzy zbierają smutne,

Których powstrzymać nic chyba nie zdoła

I żalem dziwnym serce mnie woła,

I muszą płynąć, i płyną łzy smutne...

 

Wtedy są usta tak boleśnie drżące,

Krew szumi w skroniach... rwą się myśli roje...

Z oczu przymkniętych łzy płyną, łzy moje,

A tak przedziwne, gorzkie i palące...

 

Wstyd mi jest wtedy, wstyd tych łez ogromnie,

A jednak płaczę - sama nie wiem czemu...

I choć się dziwię smutkowi wielkiemu,

 

Który łzy ciężkie przywołuje do mnie,

To jednak płyną spod przymkniętych powiek

Łzy takie smutne, jak smutny jest człowiek...


Podziel się
oceń
13
2

komentarze (0) | dodaj komentarz

„Jakże tu można zasnąć?” - T. Bogusławska

wtorek, 22 grudnia 2009 0:31

Fioletem rozbłysła dal

I wieczorną purpurą zórz...

Hej, zasnąć już

Mrok rozsnuwa się wkoło i żal...

 

... Czarna sosna wiatrem kołysana

Tam, do siebie ukłonem mnie wzywa.

Dziwożona, upiorna, straszliwa...

Będzie bajki mi plotła do rana.

 

Ot, zasnąć dzisiaj trudno:

Mysz swą pracę rozpoczyna żmudną

I świerszcz cyka uparcie za ścianą...

 

Coraz bardziej wokoło się mroczy

Blask swój gwiazdom odstąpiły zorze.

Niebo tak dziwnie ciemne w kolorze...

Tak kleją mi się oczy...

 

Ot, wreszcie zasnę może...

Jakże tu można zasnąć,

Kiedy księżyc stanął ponad sosną

I w tych blaskach, które nie chcą gasnąć

Wszystkie drzewa jakby srebrne rosną?

 

W dal mnie sosna, w dal gwiazdy woła złote

I coś gada w takt wiatru i gada...

Jakaś smętna, nieznana ballada

W serce wolno przesącza tęsknotę...

 

Nocy, nocy prześwięta i żywa!

Chcę iść w gwiazdy i szukać chcę zórz! ...

Tam, w dal srebrną mnie sosna przyzywa...

 

...Zasnąć...

 

Och, zasnąć już...


Podziel się
oceń
6
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Róże" - T. Bogusławska

wtorek, 22 grudnia 2009 0:30

Stoją przede mną róże w wysmukłym, szklanym 1943 wazonie...

Hej, cóż rozbłysło w pamięci jak krew?

Jakieś płomienne wołanie i zew ­-

Ach, to Warszawa płonie!

 

...Hej, cóż purpurą kwiatu wystrzeliło w górę?!

Ulicami się snują postacie żołnierzy,

Wczoraj jeszcze wierzyli, dziś żaden nie wierzy

I przez łzy krwawe patrzą na płomieni chmurę...

 

...Czy to róże jesienne płatki osypały

I czerwienią zasłały warszawskie ulice?

Czy to róże jesienne, niby błyskawice

Łuną ponad dachami wielką rozgorzały?

 

Czy to róże jesienne ubrały w płomienie

Miasto i czy to one podsycają męstwo

Żołnierzy, kiedy znikła w nich wiara w zwycięstwo,

I kiedy walczą po to, by się mścić i ginąć?

 

I czy w oczach otwartych, szklanych, osłupiałych,

Których wzrok żaden żywy nie zdoła ominąć,

W tych oczach czy też róże czerwienią gorzały,

Odbijając te mury, w których przyszło zginąć? .

 

...Hej, róże, róże czerwone!

Ustroiłyście miasto w koronę

Ognia i krwi męczeńską...

 

Ubrałyście purpurą jesienną

W glorię wieczną, krwawą i płomienną,

Która w lat niepamięci jako rubin płonie,

Nie starta klęską... .

 

..Stoją przede mną róże w wysmukłym, szklanym wazonie


Podziel się
oceń
6
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

„Smuci mnie jesień” - T. Bogusławska

wtorek, 22 grudnia 2009 0:30

I

Smuci mnie to, że liście spadły z drzew

I wiatr jesienny nimi targa.

W duszy mej brzmi wciąż jego śpiew

I drzew bezlistnych skarga

 

Smuci mnie to, że lata minął czas,

Że liść już opadł i błotem się zszargał,

Ze iść nie mogę w wonny wielki las

I że na świecie tylko ból i skarga

 

Smuci mnie to, że lato już odeszło

I jesień jest wokoło, jesień w każdym z nas...

Dlaczego nie zostało, dlaczego szybko przeszło?

Tak przecież kochał każdy radosny, ciepły czas.

 

Dlaczego my tęsknimy tak bardzo, gdy odeszło,

Gdy nie możemy znowu wędrować w wonny las?...

 

II

Wciąż jeszcze słyszę boru szum i śpiew

I jeszcze pole w oczach mi się mieni,

A przecież liście już opadły z drzew

I wszystko wkoło mówi o jesieni.

 

Więc gajów młodych znów wspominam czar

I znowu zda się słyszę szum strumieni,

I przypominam ptasich głosów gwar,

Aby nie myśleć o szarej jesieni.

 

Nie mogę myśleć, bo mam jeszcze lata

W pamięci ciepły i radosny czas,

Bo myśl ma lotna, tęsknota skrzydlata,

 

Obraz dni tamtych wznawia raz po raz...

I wciąż na powrót przeżywam dni lata,

I wciąż wspominam tamten cudny czas...

 

III

 Smutno jest wkoło i ja smucę się,

Dziwnie męczące są te dni jesieni...

Czy serca ludzkie już nie zmienią się

I czy wokoło nic już się nie zmieni?

 

Dlaczego minął lata wonny czas,

Czemu nie słońca świat pełny, lecz cieni,

I czemu więcej smutku jest wśród nas,

I czemu dusze pełne są jesieni?

 

Jak ludzki los, tik zmienna dola ziemi,

Jak ludzki los, w blaskach, to w cieniach świat,

Jak ludzki los, łka łzami gorącymi,

Jak ludzki los, w słońcu się śmieje rad...

 

Minęła radość lata i jesień jest na ziemi,

I zmienił się, posmutniał cały świat.

1942


Podziel się
oceń
6
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Matce” - T. Bogusławska

wtorek, 22 grudnia 2009 0:29

Spływie ku Tobie jego Anioł Stróż,

By Ci powiadać o wieczornej poru,

Że mu jest dobrze wśród niebieskich zórz,

Gdzie go uśmiechy błogosławią Boże...

 

A kiedy zaśniesz, da Ci jasne sny

I nad Twą głową skrzydła swe roztoczy,

I tchnie synowskim pocałunkiem z mgły

Na Twe matczyne wypłakane oczy...

1944


Podziel się
oceń
7
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

„Takieś mi jest odległe...” - T. Bogusławska

wtorek, 22 grudnia 2009 0:29

Zachodzące słońce rozbłysnęło Bogiem.

A wśród pustego pola pewnie kona dzień...

...Takieś mi jest odległe, a tak bardzo drogie,

Miasto moje promienne, miasto moich śnień....

 

Pewnieś teraz purpurą rozlśniło i zlotem -

...Ach, tak... U tamtych teraz zmiana wart -

Ja wiem, że Ty przeczuwasz tę moją tęsknotę,

Że serce Twe gasnące z mego czerpie hart...

 

Pewno dlatego ono tak przedziwnie chore

I pełno w nim tej pustki, co rozsnuta w krąg.

...Jaka martwota zeszła na ziemię z wieczorem...

Może nadzieja zgasła razem z dniem wśród łąk?

 

 ...Ach, pomyśl-Tyś tak smutna jako serce Boga,

Popatrz: Tak dziwnie mroczna i tajemna dal...

Pośród Twych krwawych gruzów przystanęła trwoga...

...Tak mi żal. Tak mi strasznie, bezgranicznie żal...

6.XI.1944


Podziel się
oceń
6
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

„Tęsknota” - T. Bogusławska

wtorek, 22 grudnia 2009 0:28

Jak obłok mglista, słońcem złota,

Snuje się, snuje ma tęsknota...

 

Żyje w słonecznej, drżącej smudze,

Na migocącej w iskrach strudze

I w plamach jasnych, co przez liście

Padają, złocąc się ogniście...

W kropelkach rasy mi migota

Myśl tęskna, w smutku swoim złota....

Mąci weselny śpiew ptaszęcy

I wraz z złocistą pszczołą brzęczy,

Tkwi w delikatnych kształtach drzewa

I kwiatów woń jej nie rozwiewa,

A tylko wzmacnia bardziej jeszcze...

Zmyć jej nie mogą letnie deszcze

Grające światłem, barwą słońca...

Czarem przejęta, łzami dmąca ­

Czasem się zdaje, że już ginie,

A ona z dali znów nadpłynie

1 świat znów tyje w jej rozterce...

...Świat? - Ach, nie, tylko moje serce...

 

.. Jak obłok mglista, słońcem złota,

Snuje się wiecznie ma tęsknota...

1943


Podziel się
oceń
7
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

„Mogiłom i cieniom” - Teresa Bogusławska

wtorek, 22 grudnia 2009 0:27

I

Wyszeptacie mi kiedyś o sobie

Złoto-krwawą przejasną legendę...

Wasze sowa z śnieżycy wypędzę,

Święty skarbiec z pamiątek ich zrobię

 

W którąś białą, styczniową zawieję-

Może jutro a może po latach,

Napiszecie mi o śnieżnych płatkach,

Jakie były te serc Waszych dzieje.

 

Jak wichura Was niosła ku słońcom,

Kędy droga jej wiodła męczeńska,

Gdzie zwycięsko, gdzie była wam klęska,

Gdzie mogiły sypano - tysiącom.

 

...Opowiedzcie mi kiedyś prześpiewną

Złoto-krwawą serc waszych legendę...

...Długo, długo słuchać wtedy będę

I zrozumiałem na pewno, na pewno...

 

II

Chciałbym Wam piosnkę napisać,

Trochę smutną i trochę radosną,

By ją szumem mógł las wykołysać,

Kiedy w liście ustroi się wiosną.

 

By ją strumień wyszeptał nieśmiały,

Swą daleką przepływając drogą,

I by chórem Wam ją wyśpiewały

Bzów okiście - najładniej jak mogą.

 

Ton piosenki nie może być złoty,

Ni z lekkimi bajki kolorami:

Musi tętnić jak ktoki piechoty

Co się nocą (?)

 

Musi błyszczeć jak szable i kosy

I grzmić jak okrzyki komendy

I mieć musi proste

Jak z biwaków żołnierskie gawędy.

 

Hej, piosenko! Pobiegłabyś echem

Gdzie zapadłe, nieznane mogiły,

Każdym ziemi wzniecona oddechem,

Pełna życia i gwaru, i siły.

 

Powtarzałyby cię polne maki,

Które z mogił wykwitnęły jasno

A radosne rozkrzyczane ptaki

Wyśpiewałyby ciebie jak własną... Hej!

 

Roztętniłby tobą świat cały,

Piosenko moja dla mogił i cieni!

...Gwar i tętent przyśpiewki i strzały...

... Prosty mundur, który krwią się mieni.

 

Było- przeszło. Żyje jeno w pieśni,

W sercach czasem się budzi wspomnieniem

Tam, nad Wami półbogowie leśni,

Bór się kłoni piosenką, westchnieniem

 

III

Chciałbym Wam napisać podzwonne

Najgodniejsze, najświętsze, najlepsze

Chcę... Jak? -Nie wiem.

... Macierzanki wonne Ponad Wami

rosną coraz bledsze...

20.I.1944


Podziel się
oceń
7
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 24 marca 2017

Licznik odwiedzin:  272 584  

Pamiętamy...

Zawitało gości: 272584
Poezja powstańcza
  • liczba: 457
  • komentarze: 606
Ranni Różą
  • liczba zdjęć: 76
  • komentarze: 14
Bloog istnieje od: 2651 dni
Osób online:

Wizytówka


Lacrima Noctis

W świecie poezji czuję się jak ryba w wodzie. Specjalizuję się w średniowiecznej literaturze francuskiej i włoskiej. Pracuję jako tłumacz języka włoskiego. Bliska memu sercu jest poezja okresu okupacji (zwłaszcza powstańcza). Oddaję w wasze ręce bloga, gdzie znajdziecie wiele chwytających za serce wierszy będących dowodem nie tylko literackiego kunsztu, ale również bohaterskiego oddania ojczyźnie. Pozdrawiam PS: Wszelkie pytania, prośby czy uwagi odnośnie strony proszę wysyłać na adres: zeraphine@vp.pl

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Uwaga!

Wszelkie pytania, prośby czy uwagi odnośnie strony proszę wysyłać na adres: zeraphine@vp.pl

PS: Moja strona nie wspiera żadnego ugrupowania politycznego!

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
Teksty i informacje na stronie zostały zaczerpnięte m.in. z...
"Warszawa Baczyńskiego" W. Budzyński, "Testament Krzysztofa Kamila” W. Budzyński, "Taniec z Baczyńskim” W. Budzyński, "Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila" W. Budzyński, "Ranni różą: Poeci walczącej Warszawy" Antologia, "Sylwetki polskich pisarzy współczesnych" L.Bartelski, "Pieśń niepodległa. Pisarze i wydarzenia 1939-1942" L.Bartelski, "Ojczyzna z drżącego płomienia" T. Gajcy, "Pamiętniki żołnierzy baonu "Zośka": Powstanie Warszawskie" praca zbiorowa, "Pamiętnik z powstania warszawskiego" M.Białoszewski, "Warszawski pierścień śmierci 1939-1944" Władysław Bartoszewski, "Poezja Polski walczącej" Jan Szczawiej

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Powstanie Warszawskie oraz poezja poetów tamtego okresu (i nie tylko): K.K. Baczyński, T.Gajcy, M.Białoszewski, W.Bojarski, K.Krahelska, W.Mencel, Z.Stroiński, A.Trzebiński i inni...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Polecam...

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl