Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 959 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
"Powstanie Warszawskie stanowi jedną z najbardziej tragicznych, lecz zarazem pięknych kart w historii Narodu Polskiego. To walka wyjątkowa w dziejach polskich i w historii wojen. Daje ona świadectwo bezgranicznego bohaterstwa, bezprzykładnego poświęcenia i to nie tylko jednostek, lecz całej zbiorowości. Podziw i szacunek wzbudzają słabo uzbrojeni powstańcy, stawiający czoło potężnemu przeciwnikowi, wyposażonemu w najnowocześniejsze środki walki. Imponuje postawa ludności cywilnej.Powstanie Warszawskie stanowi świętość narodową dzięki bezmiarowi przelanej krwi, ogromowi cierpień i poświęcenia" Leszek Szcześniak,"Historia. Polska i świat naszego wieku. 1914-1989" _______________________________________________________________________

Powrót do strony głównej

Przejdź do NOWOŚCI na stronie ---> kliknij tutaj!

Zdjęcia w galeriach.


Ma Warszawa gdzieś pod ziemią...

poniedziałek, 30 kwietnia 2012 19:42

Ma Warszawa gdzieś pod ziemią
Żołnierzy walecznych rój
Siły jej ukryte drzemią
Czekając hasła na bój


Baczność! Brzmi Geesów Zew
I żołnierski śpiew
Szarych szeregów roty
Wskrzesi świt promienny złoty
Gdy w bój wyruszą na zew


Nie złamie Pawiak ducha
W podziemiach będziemy żyć
Rozrobimy także Szucha
Gdy przyjdzie rozkaz by bić


Baczność! Gdzieś w podziemiach tkwi
Słońce przyszłych dni
Lecz przyjdzie dzień gdy wstanie
I sprawimy Niemcom lanie
O którym każdy dziś śni


Patrzy Polska na Warszawę
Na nieustanny jej trud
A w Warszawie dni są krwawe
W podziemiach pracuje lud


Baczność! My podziemi huf
My ziszczenie snów
Gdy przyjdzie czas - na wroga
Pójdziem wszyscy w imię Boga
By polska ożyła znów.

J. Szczepański

 


Podziel się
oceń
30
2

komentarze (24) | dodaj komentarz

"Do Rafała" - Józef Szczepański

piątek, 16 kwietnia 2010 21:56

To był ostatni Twój szturm - Rafale*.
Szliśmy z Tobą - twoja wierna gromada,
Twoja pierwsza kompania szturmowa,
Na Twój rozkaz do czynu gotowa.
Cień zza murów wnękami się skradał
i peemy błyskały zuchwale,
Tyś prowadził jak zawsze na przodzie - Rafale!

O, nie kryłeś się w chłopców szeregu,
Twoje miejsce było zawsze na czele,
Takich chwil przeszedłem z Tobą już wiele,
Byłeś wodzem i byłeś kolegą.
Duch Twój nadal do zwycięstw nas wiedzie - Rafale!

Ty nie byłeś z krwi i kości żołnierzem,
Nie kochałeś się w łunach i wrzawie.
W karabinie, peemie, bagnecie.
Byłeś jednym z tych nielicznych na świecie,
Którzy walczą, a serce im krwawi,
Że nie o to się biją, w co wierzą.

Ja bym kazał Ci wyjść z tych szeregów,
Żebyś przestał być świętym mordercą
Świętej sprawy - piekielnym sposobem.
Kazałbym Ci tylko być sobą:
Zamiast broni - do walki wziąć serce,
Twoje serce, jaśniejsze od śniegu!

Tysiąc szturmów Cię jeszcze czekało,
Całe życie zmagania i trudów,
Setki zwycięstw dla Polski i chwały,
Do tej walki Ci serce się rwało!
Rwało Ci się do walki wśród ludu.
Tak się rwało - Rafale, tak rwało!

Padłeś w szturmie! - tak było sądzone!
Może Bóg Cię dlatego powołał,
Boś za dobry był na to, by zostać,
Boś przebaczał, miast karać i chłostać!
Może Bogu trzeba było anioła,
Z Twoim sercem przy boskim tronie?

Smutno teraz - zostaliśmy sami,
Twoja wierna - ta pierwsza drużyna,
Twoja pierwsza kompania szturmowa.
Mamy w sercach Twe myśli i słowa.
Myśl o Tobie nam wciąż przypomina,
Że nie tylko się walczy kulami.

Pozdrów od nas, gdy będziesz już w niebie,
Przemka, Reka, Juranda, Tomicza,
tam jest prawie pół twoich chłopaków,
A my, reszta z 'Parasola' znaku
Będziem bić się - i póki nam życia
Zawsze będziem wspominali Ciebie.

* Rafał (Stanisław Leopold) kpr. pchor. dowódca I plutonu I kompanii "Parasola", Zginął 25 sierpnia 1944 r na Starym Mieście.


Podziel się
oceń
5
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

"Sanitariacie, ten tylko cię poznał... " - Józef Szczepański

niedziela, 21 marca 2010 11:42

Sanitariacie, ten tylko cię poznał

Kto w akcji ranny - twej opieki doznał,

Kto z dziurą w głowie, nodze czy ręce

Pod twemi skrzydły krwawił się w męce.

Dzięki wspaniałej orgnizacji

Łapie się kontakt w trzy dni po akcji.

W jakiejś melinie - u twego łóżka

Zjawia się nagle sanitariuszka,

Zna się na wszystkim - dzielna dziewczyna

Obca jej tylko jest medycyna.

Miła, rozmowna - szczebiocze o tym

Co było przedtem, co było potem

Komu się gani, komu się chwali

Który był dzielny - który nawalił.

Potem najświeższe plotki z Warszawy

Jak stoją nasze i akcji sprawy

Stale szczebiocze - że ty nieboże

Marnego słowa wyrzec nie możesz

Wściekły więc wreszcie - do pięknej panny

Mówisz - Przepraszam - ja jestem ranny

A ona na to - Ach zapomniałam

Jaka jest rana duża, czy mała

Czy bardzo boli przy każdym ruchu

I czy jest w głowie - czy może w brzuchu

Bo właśnie wczoraj to jeden taki

Co mu się kula przeszła przez flaki

Umarł nieborak, dwa dni temu

Temu co dostał w nogę z peemu

Nogę ucięli - szkoda chłopczyny

I znowu słuchasz przez pół godziny,

Wreszcie ci w oczach robi się ciemno

I pytasz grzecznie - co będzie ze mną?

Co będzie z panem - zaraz pomyślę,

Wie pan co - ja tu doktora przyślę

Na drugi dzionek - gdzieś o wieczorze

Zjawia się doktór w świetnym humorze

A jak się macie - co wam nawala

Chcecie być w domu, czy do szpitala

A może wyjazd gdzieś pod Warszawę

Zaraz załatwię dla was tę sprawę.

No a poza tem mówcie kolego

Jak się czujecie - co wam dolega

Może trza będzie uciąć wam nogę

Jest świetny chirurg - ja także mogę

U nas jest pomoc - natychmiastowa,

Ręka - to ręka - głowa - to głowa.

Na takie szczere - miłe projekty

Chowasz pod kołdrę ranne obiekty.

I z miną raźną - klnąc w duszy szpetnie,

Krzyczysz doktorze - czuję się świetnie

Nie zawracajcie sobie mną głowy

Ja jutro będę na pewno zdrowy

Więc doktór zbywszy cały frasunek

Do pana Pala pisze meldunek:

Że taki, a taki tam w akcji raniony

Przez sanitariat jest wyleczony.


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Dziadobójca" - Józef Szczepański

niedziela, 21 marca 2010 11:42

Była to akcja, akcja nie lada,

Trza bylo kropnąć starego dziada,

A że to akcja nie byle jaka,

Na wykonawcę dano Bliźniaka.

Wziął Bliźniak za pas dwa rewolwery

I filipinek zdaje się cztery,

Wywołał na twarz waleczną minę,

Pożegnał ojca, matkę, rodzinę

I list napisał lubej dziewczynie,

Że idzie walczyć i może zginie.

Poszedł, żegnany rzewnymi łzami

Całej familii wraz z kuzynkami,

Poszedł niepomny na krew i blizny,

Ku chwale swojej... no, i Ojczyzny!

Napotkał dziada w ciemnej uliczce,

Dziad grzebał kijem w jakiejś śmietniczce,

Podszedł do niego, przerwał mu pracę

I krzyknął: - Dziadu, ja ci zapłacę!

Tyś gestapowców wiernym jest sługą,

Żałuj za grzechy, umrzesz niedługo!

Dziad tak się strasznie przejął wyrokiem,

Że podniósł głowę i mrugnął okiem,

I w strasznej ducha będąc rozterce,

W tej samej chwili umarł na serce.

Bliźniak zza pasa wyjął maszyny

I wkropił w dziada trzy magazyny,

A gdy już strzałów przebrzmiała kupa,

To zrewidował kieszenie trupa.

Znalazł miedziaków starych pół trzosa,

Dwie zasmarkane chustki do nosa,

Trzy do golenia tępe nożyki

I połamane cztery guziki.

Wieść o Bliźniaka czynie doniosłym

Lotem się strzały wkoło rozniosła

I w sercach dziewcząt czyn ten zuchwały

Olśnił go złotym promieniem chwały.

Pan plutonowy złożył podanie

I wkrótce Bliźniak KW dostanie.

Łatwo go teraz rozpoznać w tłumie,

Głowę ma w górę wzniesioną dumnie,

Pierś ma wyniosłą, w oczach lśni męstwo,

To jego pierwsze w życiu zwycięstwo.

Akcja udana, wyczyn nie lada,

Doszedł do sławy po trupie dziada.


Podziel się
oceń
13
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

"Akcja to jest fajna heca... " - Józef Szczepański

niedziela, 21 marca 2010 11:36

Akcja to jest fajna heca

Człowiek na niej się podnieca

Oj nie ma nie ma

Jak z peema

Jak z peema rżnąć

Najpierw dalsze rozpoznanie

Dwie godziny w bramie stanie

Oj nie ma...

Potem bliższe rozpoznanie

Chodzą na nie piękne panie

Oj nie ma...

Potem bracie jest odprawa

Mówią Ci jak stoi sprawa

Oj nie ma...

Choć przeważnie marnie stoi

Nikt tam z wiary się nie boi

Oj nie ma...

Kilka razy jest wystawka

Po wystawce lekka wstawka

Oj nie ma...

Wreszcie akcja się zaczyna

Sten Ci szyję w dół wygina

Oj nie ma...

Gość nadchodzi, dają znaki

Więc mu puszczasz serię w flaki

Oj nie ma...

No a potem przepisowe

Cztery strzały dajesz w głowę

Oj nie ma...

W czasie tego zamieszania

Drzesz papiery mu z ubrania

Oj nie ma...

Potem zaś z niewinną minką

Rzucasz sobie filipinką

Oj nie ma...

Potem dają znak odskoku

Więc przyspieszasz trochę kroku

Oj nie ma...

Zewsząd słychać strzałów kupę

Chcą Cię szwaby zrobić trupem

Oj nie ma...

A Ty sobie z fajną miną

Robisz odskok limuzyną

Oj nie ma...

A jak gdzieś Cię trafi kula

Sanitariat Cię przytula

Oj nie ma...

I tam, rannyś czy nie ranny

Leczą Cię przemiłe panny

Oj nie ma...

Jedna z drugą cud dziewczyna

I chodząca medycyna

Oj nie ma...

Ile tylko jest tam osób

Każda leczy na swój sposób

Oj nie ma...

Do znajomej lubej panny

Piszesz list że jesteś ranny

Oj nie ma...

Miękkie serce jest dziewczyny

Więc przysyła Ci wędliny

Oj nie ma...

A za tydzień drogi panie

Znowu akcja - rozpoznanie

Oj nie ma...


Podziel się
oceń
5
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Pieśń podchorążych" - Józef Szczepański

środa, 10 lutego 2010 22:03

Na szkolenie się zebrała

Sekcyjeczka nasza mała.

Ośmiu chłopców - każdy byczy chłop na schwał.

Po Warszawie wieść już krąży,

Że w tej klasie podchorążych

Pan Bóg najmorowszych chłopców dał.

 

Jest Kruszynka, wątłe dziecię,

Dwóch Bliźniaków w niej znajdziecie,

Wąsacz Zdzisio, Misio, Władzio i Olbrzymek ranny w pierś,

No i w końcu Ziunio skromny,

Co urodę ma ogromną,

Co w nim kobiet legion kocha się na śmierć.

 

Kruszyneczka - kawał chłopa

Strasznie wódkę lubi żłopać,

Misio - ciemniak, gdzieś z poleskich przybył błot,

Władzio zaś i dwaj Bliźniacy

Tworzą chór nie byle jaki,

Zdzisio wąsy rude ma jak stary kot.

 

Każdy przeszłość ma bojową,

Każdy gdzieś nadstawiał głowę,

Każdy rwie się, kiedy akcji przyjdą dni.

W dzień im bar i filipinki,

W nocy wódzia i dziewczynki,

A ze śmierci sobie każdy równo drwi.

 

Konspirację każdy ceni,

Co dzień krawat każdy zmieni,

Koszulinę raz na tydzień, narzeczoną zaś co trzy,

Każdy z nich poszukiwany,

Więc co noc u innej panny

Przed gestapo kryjąc się biedaczek śpi.

 

Dwaj Bliźniacy i Misiunio,

Kruszyneczka i Władziunio,

Wąsacz Zdzisio i Olbrzymek ranny w pierś,

No i w końcu Ziunio skromny,

Co urodę ma ogromną,

Co w nim legion kobiet kocha się na śmierć.

 

A gdy przyjdą lepsze czasy,

To pojadą wszyscy w lasy,

Będą śpiewać, maszerować, będą strzelać, będą bić,

A gdy który w boju padnie,

Reszta mu zaśpiewa ładnie

Tę piosenkę, naszą piosenkę z dawnych dni.

 

I popłynie pieśń po lesie,

Echo w Polskę ją poniesie,

Będą ptaki ją śpiewały, będzie wiatr w gałęziach grał,

Będą panny nocą śniły, Będą śniły i marzyły,

By im Pan Bóg z takiej paczki męża dał.


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Po akcji na Koppego" - Józef Szczepański

środa, 10 lutego 2010 22:02

Hej, zbudziły się po kryptach króle

Pan Marszałek się w trumnie obrócił,

Gdy gwizdnęły nasze pierwsze kule

I gdy któryś filipinkę rzucił


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Wiersz do pamiętnika" - Józef Szczepański

środa, 10 lutego 2010 22:02

A gdy będzie już po wojnie,

będzie miło i spokojnie.

I dostatnio i wygodnie,

I dziewczęta zdejmą spodnie,

I będziemy masło wsuwać,

I nie będą "szafy" fruwać,

Także skończą swe wybryki

 Zwariowane granatniki,

Będzie Polska z wolą Bożą

 Gdzieś od morza aż do morza,

A młodzieńcy z 'Parasola'

Będą grali wielkie role

W dyplomacji, rządzie, sejmie,

Może wspomnień czar cię przejmie

I pamiętnik ten otworzysz,

Okulary na nos włożysz,

I przeczytasz te słów parę,

No i wspomnisz starą wiarę,

Może Ziunia maskę wspomnisz

Co tak kochał cię ogromnie.


Podziel się
oceń
5
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

"Wiersz do pamiętnika" - Józef "Ziutek" Szczepański

czwartek, 28 stycznia 2010 10:34

A gdy będzie już po wojnie,

będzie miło i spokojnie.

 

I dostatnio i wygodnie,

I dziewczęta zdejmą spodnie,

 

I będziemy masło wsuwać,

I nie będą "szafy" fruwać,

 

Także skończą swe wybryki

Zwariowane granatniki,

 

Będzie Polska z wolą Bożą

Gdzieś od morza aż do morza,

 

A młodzieńcy z 'Parasola'

Będą grali wielkie role

 

W dyplomacji, rządzie, sejmie,

Może wspomnień czar cię przejmie

 

I pamiętnik ten otworzysz,

Okulary na nos włożysz,

 

I przeczytasz te słów parę,

No i wspomnisz starą wiarę,

 

Może Ziunia maskę wspomnisz

Co tak kochał cię ogromnie.


Podziel się
oceń
6
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Czerwona zaraza" - Józef Szczepański "Ziutek"

środa, 20 stycznia 2010 22:06

Czekamy ciebie, czerwona zarazo,

Byś wybawiła nas od czarnej śmierci,

Byś nam kraj przedtem rozdarwszy na ćwierci,

Była zbawieniem witanym z odrazą.

 

Czekamy ciebie, ty potęga tlumu,

Zbydlęciałego pod twych rządów knutem,

Czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem,

Swego zalewu i haseł poszumu.

 

Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,

Morderco krwawy tłumu naszych braci,

Czekamy na ciebie nie żeby zapłacić,

Lecz chlebem witać na rodzinnym progu.

 

Żebys ty widział nienawistny zbawco,

Jakije ci śmierci życzymy w podzięce,

I jak bezsilnie zaciskamy ręce,

Pomocy prosząc podstępny oprawco.

 

Żebyś ty wiedział, dziadów naszych kacie,

Sybirskich więzień ponura legendo,

Jak twoją dobroć wszyscy tu kląć będą,

Wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia.

 

Żebys ty wiedział, jak to strasznie boli

Nas, dzisci Wielkiej, Niepodległej,

Świętej, Skuwać w kajdany łaski twej przeklętej,

Cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli.

 

Legła twa armia zwycięska czerwona

U stóp łun jasnych płonącej Warszawy

I ścierwią duszę syci bólem krwawym,

Garstki szaleńców co na gruzach kona.

 

Miesiąc już mija od powstania chwili,

Łudzisz nas czasem dział swoich łomotem,

Wiedząc jak znowu będzie strasznie potem,

Powiedziec sobie, że z nas znów zakili.

 

Czekamy ciebie nie dla nas żołnierzy,

Dla naszych rannych - mamy ich tysiące,

I dzieci są tu i matki karmiące,

I po piwnicach zaraza się szerzy.

 

Czekamy Ciebie - ty zwlekasz i zwlekasz,

Ty się nas boisz i my wiemy o tym,

Chcesz, bysmy wszyscy tu legli pokotem,

Naszej zagłady pod Warszawą czekasz.

 

Nic nam nie zrobisz - masz prawo wybierać,

Możesz nam pomóc, możesz nas wybawić,

Lub czkać dalej i śmierci zostawić...

Śmierć nie jest straszna, umiemy umierać.

 

Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły

Nowa się Polska - zwycięska - narodzi

I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić,

Czerwony władco rozbestwionej siły.

29 sierpnia 1944


Podziel się
oceń
72
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

"Dziś idę walczyć - Mamo!" - J. Szczepański

wtorek, 22 grudnia 2009 22:44

Dziś idę walczyć - Mamo!

Może nie wrócę więcej,

Może mi przyjdzie polec tak samo

Jak, tyle, tyle tysięcy

 

Poległo polskich żołnierzy

Za Wolność naszą i sprawę,

Ja w Polskę, Mamo, tak strasznie wierzę

I w świętość naszej sprawy

 

Dziś idę walczyć - Mamo kochana,

Nie płacz, nie trzeba, ciesz się, jak ja,

Serce mam w piersi rozkołatane,

Serce mi dziś tak cudnie gra.

 

To jest tak strasznie dobrze mieć Stena w ręku

I śmiać się śmierci prosto w twarz,

A potem zmierzyć - i prać - bez lęku

Za kraj! Za honor nasz!

 

Dziś idę walczyć - Mamo!


Podziel się
oceń
42
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

"Parasol (Pałacyk Michla)" - J. Szczepański

wtorek, 22 grudnia 2009 22:44

Pałacyk Michla, Żytnia, Wola,

Bronią jej chłopcy od Parasola,

Choć na Tygrysy mają Visy

To warszawiacy same urwisy

 

Hej, tralala czuwaj wiara i wytężaj słuch

Pręż swój młody duch, pracując za dwóch

Hej, czuwaj wiara i wytężaj słuch

Pręż swój młody duch. Hej!

 

Każdy chłopaczek chce być ranny,

Sanitariuszki śliczne są panny,

A gdy cię kula trafi jaka

Poprosisz pannę, da ci buziaka.

Hej, tralala itd...

 

Z tyłu za linią dekowniki

Intendentura, różne umrzyki,

Gotują zupę, czarną kawę,

Takim sposobem walczą za sprawę.

Hej, tralala itd...

 

Za to dowództwo jest morowe

I w pierwszej linii nadstawia głowę,

A najmorowszy przełożony

To jest nasz Miecio "w kółko golony".

Hej, tralala itd...

 

Wiara się bije, wiara śpiewa,

Niemcy się złoszczą, krew ich zalewa,

Różnych sposobów się imają.

Co chwila "szafę" nam przesuwają.

Hej, tralala itd...

 

Lecz na nic "szafa" i granaty

Za każdym razem dostają baty

I wkrótce przyjdzie taka chwila,

Że zwyciężymy - i do cywila.

Hej, tralala itd...


Podziel się
oceń
8
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Przyniosłaś dziś pamiętnik... - J. Szczepański

wtorek, 22 grudnia 2009 0:42

Przyniosłaś dziś pamiętnik i na zamówienie

Mam Ci stworzyć i wpisać piękną epopeję;

Ja przepraszam - to chyba nieporozumienie;

Czy Pani kpi z poety - czy się pani śmieje?

Czy Pani nie rozumie, że wieszcz kiedy pisze,

Musi patrzeć w gwiazd roje i w pełnię księżyca

W koło siebie mieć spokój lub upiorną ciszę,

Która ludziom śmiertelnym - strachem bieli lica.

Czy Pani nie pojmuje, że muzie wybrednej

Zakochanej w poecie i wiecznie stęsknionej

Nie zawsze może starczyć przestrzeń mocy jednej;-

Nocy parnej, czerwcowej, krótkiej i szalonej!

Czy Pani się wydaje, że rymy pogodzić

I w rytmicznych ustawić zwrotkami

To tak łatwo jak śpiewać, flirtować lub chodzić

Albo zjeść dwa talerze knedelków z śliwkami

Jest Pani w wielkim błędzie i bardzo się myli

Mierząc twórczość poety miarą szarych ludzi;-

Epopei nie można napisać "w tej chwili"

Trzeba czekać nastroju, który twórczość budzi!...

Więc Ci wiersza odmawiam Z wielką żalu dozą.

I piszę zwykła sobie Pospolitą prozą?!


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Już nie wróci twój chłopiec - dziewczyno..." - J. Szczepański

wtorek, 22 grudnia 2009 0:42

Już nie wróci twój chłopiec - dziewczyno,

Nie wróci...

Padł na linii za Polskę za sprawę,

Za zburzoną, skrwawioną Warszawę.

Bił się mężnie i jak żołnierz zginął!

Tyś została i płaczesz dziewczyno,

I tak strasznie ci serce się smuci.

Nie płacz biedna, dziś łzy nie pomogą,

Na próżno...

Nie padł pierwszy i nie padł ostatni,

Ból zduś w głębi i zęby dziś zatnij

I idź dalej ciernistą swą ścieżką

W pierwszej linii, gdzie walczą żołnierze,

Służyć Polsce - jak oni dziś służą!


Podziel się
oceń
23
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

"W "Parasolu" jest już taka mania..." - J. Szczepański

wtorek, 22 grudnia 2009 0:41

W "Parasolu" jest już taka mania,

że na pluton mówi się kompania.

No i takie trzy plutkompaniony

zwą się szumnie szturm-batalionem.

 

Dawnych czasów ten nasz tytuł sięga

gdy "Parasol" był jeszcze potęgą:

miał kompanie, plutony, drużyny,

magazyny i własne meliny.

 

 Ale teraz się wszystko zmieniło,

cztery-piąte chłopaków ubyło,

wygubiła ich wojny zaraza

gdzieś na Żytniej, Młynarskiej, cmentarzach.

 

No i trzeci już tydzień jest przecie

gdy "Parasol" wykrwawia się w getcie

z "Parasola" i dawnej w nim chwały

same nazwy już tylko zostały.

 

U nas nie ma okazji ni mówek,

każdy swoich pilnuje placówek,

puszka konserw na cztery osoby,

potem walka i służba dwie doby.

 

Póki serca się jeszcze kołaczą,

Póty rękom wystarczy tej siły,

By karabin i peemy nosiły.


Podziel się
oceń
8
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 22 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  283 845  

Pamiętamy...

Zawitało gości: 283845
Poezja powstańcza
  • liczba: 457
  • komentarze: 625
Ranni Różą
  • liczba zdjęć: 76
  • komentarze: 14
Bloog istnieje od: 2801 dni
Osób online:

Wizytówka


Lacrima Noctis

W świecie poezji czuję się jak ryba w wodzie. Specjalizuję się w średniowiecznej literaturze francuskiej i włoskiej. Pracuję jako tłumacz języka włoskiego. Bliska memu sercu jest poezja okresu okupacji (zwłaszcza powstańcza). Oddaję w wasze ręce bloga, gdzie znajdziecie wiele chwytających za serce wierszy będących dowodem nie tylko literackiego kunsztu, ale również bohaterskiego oddania ojczyźnie. Pozdrawiam PS: Wszelkie pytania, prośby czy uwagi odnośnie strony proszę wysyłać na adres: zeraphine@vp.pl

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Uwaga!

Wszelkie pytania, prośby czy uwagi odnośnie strony proszę wysyłać na adres: zeraphine@vp.pl

PS: Moja strona nie wspiera żadnego ugrupowania politycznego!

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
Teksty i informacje na stronie zostały zaczerpnięte m.in. z...
"Warszawa Baczyńskiego" W. Budzyński, "Testament Krzysztofa Kamila” W. Budzyński, "Taniec z Baczyńskim” W. Budzyński, "Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila" W. Budzyński, "Ranni różą: Poeci walczącej Warszawy" Antologia, "Sylwetki polskich pisarzy współczesnych" L.Bartelski, "Pieśń niepodległa. Pisarze i wydarzenia 1939-1942" L.Bartelski, "Ojczyzna z drżącego płomienia" T. Gajcy, "Pamiętniki żołnierzy baonu "Zośka": Powstanie Warszawskie" praca zbiorowa, "Pamiętnik z powstania warszawskiego" M.Białoszewski, "Warszawski pierścień śmierci 1939-1944" Władysław Bartoszewski, "Poezja Polski walczącej" Jan Szczawiej

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Powstanie Warszawskie oraz poezja poetów tamtego okresu (i nie tylko): K.K. Baczyński, T.Gajcy, M.Białoszewski, W.Bojarski, K.Krahelska, W.Mencel, Z.Stroiński, A.Trzebiński i inni...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Polecam...

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl