Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 960 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
"Powstanie Warszawskie stanowi jedną z najbardziej tragicznych, lecz zarazem pięknych kart w historii Narodu Polskiego. To walka wyjątkowa w dziejach polskich i w historii wojen. Daje ona świadectwo bezgranicznego bohaterstwa, bezprzykładnego poświęcenia i to nie tylko jednostek, lecz całej zbiorowości. Podziw i szacunek wzbudzają słabo uzbrojeni powstańcy, stawiający czoło potężnemu przeciwnikowi, wyposażonemu w najnowocześniejsze środki walki. Imponuje postawa ludności cywilnej.Powstanie Warszawskie stanowi świętość narodową dzięki bezmiarowi przelanej krwi, ogromowi cierpień i poświęcenia" Leszek Szcześniak,"Historia. Polska i świat naszego wieku. 1914-1989" _______________________________________________________________________

Powrót do strony głównej

Przejdź do NOWOŚCI na stronie ---> kliknij tutaj!

Zdjęcia w galeriach.


66. rocznica Powstania Warszawskiego - obchody dla każdego

piątek, 30 lipca 2010 0:42

"Było nas wczoraj czterech" - Ładysław Buczyński

czwartek, 29 lipca 2010 21:29


Było nas wczoraj czterech: ja, Pietrek, Kazik i Janek
Wyszliśmy nocą ciemną, kradnąc spoczynku godziny
Rdzawe karabiny na plecach, przed chwilą z gnoju wygrzebane
Czapki na bakier i  zuchwało-bohaterskie miny...

Pyzaty księżyc ironicznym się do nas wykrzywiał grymasem,
wiatr hulał po polu i po krzakach olszyny chichotał,
gwiazdy brylanty, złowione niewodem nocy nod lasem,
śmiały się z nas bezgłośnie, śmiała się niebios waga złota

Kiedy tkaninę nocy rozdarł nóż - pierwsze wystrzały,
a na bruk szosy padły trupy żandarmów, zabitych zdradziecko
buchnął Janek śmiechem długim i niepowstrzymanym,
Kazik z radości płakał i w ręce klaskał jak dziecko

Dziś jest nas czterdziestu i czterech a z nami tysiące podobnych,
karabiny na plecach a w piersiach serca dynamit,
nie misterią słów nędznych, głupich choć ozdobnych,
lecz wysiłkiem swych ramion niewoli dom czas rozwalić

1943


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

*** [A kiedy będę umierać] - Władysław Broniewski

czwartek, 29 lipca 2010 21:14

A kiedy będę umierać,
skoro umierać mam,
ty nie bądź przy tym i nie radź:
już ja potrafię sam.

Ja chcę mieć oczy otwarte
i podniesioną skroń,
chcę umrzeć ot tak - na wpół żartem,
a w ręku niech będzie broń.

Niech mi przywieją wiatry
brzęczenie dalekich pszczół,
niech Wisłę zobaczę i Tatry,
wszystko, com kochał i czuł.

Wystarczy, żeby mnie uczcić,
czyjś krótki, serdeczny płacz.
Przyjaciele niech przyjdą narzucić
na trupa żołnierski płaszcz,

niechaj złożą mnie w ziemię czerstwą,
tam gdzie padnę - na świecie gdzieś,
niechaj wspomną moje żołnierstwo
i niepodległą pieśń,

a potem niech idą w pola
ojczyste krew przelać z żył.
Taka jest moja wola.
Po tom śpiewał i żył.


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Ballady i romanse" - Władysław Broniewski

czwartek, 29 lipca 2010 21:12

"Słuchaj, dzieweczko! Ona nie słucha...
To dzien biały, to miasteczko..."
Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha,
po gruzach biega naga, ruda Ryfka,
trzynastoletnie dziecko.

Przejeżdżali grubi Niemcy w grubym tanku.
(Uciekaj, uciekaj, Ryfka!)
"Mama pod gruzami, tata w Majdanku..."
Roześmiała się, zakręciła się, znikła.

I przejeżdżał znajomy, dobry łyk z Lubartowa:
"Masz , Ryfka, bułkę, żebyś była zdrowa..."
Wzięła, ugryzła, zaświeciła zębami:
"Ja zaniosę tacie i mamie."

Przejeżdżał chłop, rzucił grosik,
przejeżdżała baba, też dała cosik,
przejeżdżało dużo, dużo luda.
każdy się dziwił, że goła i ruda.

I przejeżdżał bolejący Pan Jezus,
SS-mani go wiedli na męki,
postawili ich oboje pod miedzą,
potem wzięli karabiny do ręki.

"Słuchaj, Jezu, słuchaj, Ryfka, Sie Juden,
za koronę cierniową, za te włosy rude,
za to, żeście nadzy, za to, żeśmy winni,
obojeście umrzeć powinni."

I ozwało się Alleluja w Galilei,
i oboje anieleli po kolei,
potem salwa rozległa się głucha...
"Słuchaj, dzieweczko!... Ona nie słucha..."

1943


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Com miał od Ciebie... "- Władysław Broniewski

czwartek, 29 lipca 2010 21:04


Com miał od ciebie? - to, co od kwiatu,
co zakwitł pięknie i wiądł powoli,
prócz tego - imię do poematu
no i miesiące melancholii.

1943


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Droga" - Leon Pasternak /wiersze czasu okupacji/

środa, 14 lipca 2010 16:26



Do mego domu nie ma już dróg
rozbite wojną, ale ja
odnajdę ślad zatarty w burzy -
choć może dom mój ognia słup
płomieniem objął, zwalił w gruzy

Lecz ja stracony znajdę dom
i bez tchu runę na mój próg
choćby lec przyszło na popiołach
choć może popiół przesiąkł krwią
i nikt mnie stamtąd już nie woła

Ja muszę, muszę wrócić tam,
z tęsknoty kości moje schną,
do miasta domu, gdzie wyrosłem
tu niby kwiecień taki sam
i porywisty wiatr na wiosnę

Tak samo bryzga strugą dżdżu
a jednak niebo, obłok, wiatr,
nie tak się wiosną, jak w mym kraju,
a każde słowo moje tu,
jak ptak raniony w raju

Do mego domu nie ma dróg
przez zwały ognia bol i śmierć
przebijać się trzeba uparcie
- zagarnął miasto moje wróg
- na dom mój będzie szło natarcie

I wiem - nadejdzie wkrótce czas -
zamienię wiersz na inną broń
i pójdę jako żołnierz prosty
- a jeśli przyjdzie w drodze paść
to z wiarą w bliski już dzień pomsty

Bo nie ma, nie ma innych dróg
do ziemi, którą zabrał wróg,
do ruin, które w niebo sterczą
Napięty jak cięciwa łuk
tęsknotą moją - gniew w mym sercu


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Uderz" - Krzysztof Kamil Baczyński

środa, 14 lipca 2010 16:08
Oddycha miasto ciemne długimi wiekami,
spowiada miasto ciemne dawnych grobów żałość;
rozrąbane żelazem, utulone snami,
nie nasycone płaczem, nie spełnione chwałą.




Nie wierz, jeżeli ci się ulice pogłębią i staną się jak otchłań, w której śmierć się przyśni, powierz swą myśl mieniącym się nad nią gołębiom i obłokom kwitnącym jak gałęzie wiśni, i chmurom, które zawsze te same, tam, w górze, jak oblicze tęsknoty wykutej w marmurze. Nie wierz nawet pragnieniom, jeśli cię zawiodą nad brzeg spalonych domów i każą ci skoczyć przez wytłuczone okno do czarnych ogrodów, ażeby na zhańbione prochy - zamknąć oczy. Ale uwierz tym głazom, co z kamieni bruku jak psy zdeptane wyją i krwią ludu chluszczą, i rwą się nie pomszczone, i o bramy tłuką. O! niech ci one będą jako słowa ustom, niech ci wydrapią czułość z wzroku i krew z rany, abyś kochając wielu, sam był pokochany. O pij, pij te ciemności z zawalonych ruder, przyjmij w siebie to miasto gromów, które biją, tych Kilińskich, Okrzejów, jak oskardy trudu, i kiedy runą w bruki - niech w tobie ożyją. Stań się krzywdą i zemstą, miłością i ludem. O! chwyć za miecz historii i uderz! i uderz! luty 43r.

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Nie to, co mi się śniło..." - Krzysztof Kamil Baczyński

niedziela, 04 lipca 2010 22:13

Nie to, co mi się śniło,
alem co krwią przepłakał,
to widzę, gdy się schylę
nad wodą, w której ptaki
kreślą węzły daremne,
które nie zwiążą bólu
ani mi świat utulą,
ale się plączą ciemne,
ale mi grób rozwiną
i rozwijając - miną.
ten świat, gdzie widzieć chciałem
roślinnych linii mądrość,
gdzie kształty ukochałem
i duchy wszystkich rzeczy,
ten świat, co miażdżąc leczy,
a ginie razem z ciałem,
ten świat czy mi się wyśnił
jak biała gałąź wiśni,
jak tylko wiew anioła,
a potem krwią się polał?
Czym ja rycerzy widział
tam tylko, gdzie się buta
jak chmura ciężka toczy,
czym ja miłości patrzył
przez snem zasnute oczy?
A teraz świat-pokuta
wystąpił rzeką z brzegów
i czy tak znów nauczę
mądrości albo chłodu
niewypaloną młodość?
Trzeba było miłości
po jednej tak odrywać,
pragnienia krwią nazywać,
przywykać tak do rzeczy,
jak mi je Bóg zaprzeczył.
Aby się stała żywa
ziemia ciężka jak zwierzę,
w którą już teraz wierzę,
której bólem nie przegnę,
miłością ledwo sięgnę.
Trzeba mi było w ludziach
znajdować głaz po głazie,
aby mnie trzykroć raził
blask niebiosów ogromnych,
abym się w nocy budził,
w powietrzu szukał, wołał
płonących ust anioła.
Trzeba mi było jeszcze,
żem wierzył w ludzkie czyny,
aby opadły deszcze
od noży bardziej ostre,
aby porosły winy
jak suche, gorzkie osty,
abym jak wiór ognisty
spłonął w oddechu nocy,
bym teraz rozwarł oczy,
bym teraz wierzyć umiał
w to, co lżejsze niż ziemia,
w to, co się nie przemienia.
23 IV 44 r.


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Nie to, co mi się śniło..." - Krzysztof Kamil Baczyński

niedziela, 04 lipca 2010 22:12

Nie to, co mi się śniło,
alem co krwią przepłakał,
to widzę, gdy się schylę
nad wodą, w której ptaki
kreślą węzły daremne,
które nie zwiążą bólu
ani mi świat utulą,
ale się plączą ciemne,
ale mi grób rozwiną
i rozwijając - miną.
ten świat, gdzie widzieć chciałem
roślinnych linii mądrość,
gdzie kształty ukochałem
i duchy wszystkich rzeczy,
ten świat, co miażdżąc leczy,
a ginie razem z ciałem,
ten świat czy mi się wyśnił
jak biała gałąź wiśni,
jak tylko wiew anioła,
a potem krwią się polał?
Czym ja rycerzy widział
tam tylko, gdzie się buta
jak chmura ciężka toczy,
czym ja miłości patrzył
przez snem zasnute oczy?
A teraz świat-pokuta
wystąpił rzeką z brzegów
i czy tak znów nauczę
mądrości albo chłodu
niewypaloną młodość?
Trzeba było miłości
po jednej tak odrywać,
pragnienia krwią nazywać,
przywykać tak do rzeczy,
jak mi je Bóg zaprzeczył.
Aby się stała żywa
ziemia ciężka jak zwierzę,
w którą już teraz wierzę,
której bólem nie przegnę,
miłością ledwo sięgnę.
Trzeba mi było w ludziach
znajdować głaz po głazie,
aby mnie trzykroć raził
blask niebiosów ogromnych,
abym się w nocy budził,
w powietrzu szukał, wołał
płonących ust anioła.
Trzeba mi było jeszcze,
żem wierzył w ludzkie czyny,
aby opadły deszcze
od noży bardziej ostre,
aby porosły winy
jak suche, gorzkie osty,
abym jak wiór ognisty
spłonął w oddechu nocy,
bym teraz rozwarł oczy,
bym teraz wierzyć umiał
w to, co lżejsze niż ziemia,
w to, co się nie przemienia.
23 IV 44 r.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 22 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  283 891  

Pamiętamy...

Zawitało gości: 283891
Poezja powstańcza
  • liczba: 457
  • komentarze: 625
Ranni Różą
  • liczba zdjęć: 76
  • komentarze: 14
Bloog istnieje od: 2801 dni
Osób online:

Wizytówka


Lacrima Noctis

W świecie poezji czuję się jak ryba w wodzie. Specjalizuję się w średniowiecznej literaturze francuskiej i włoskiej. Pracuję jako tłumacz języka włoskiego. Bliska memu sercu jest poezja okresu okupacji (zwłaszcza powstańcza). Oddaję w wasze ręce bloga, gdzie znajdziecie wiele chwytających za serce wierszy będących dowodem nie tylko literackiego kunsztu, ale również bohaterskiego oddania ojczyźnie. Pozdrawiam PS: Wszelkie pytania, prośby czy uwagi odnośnie strony proszę wysyłać na adres: zeraphine@vp.pl

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Uwaga!

Wszelkie pytania, prośby czy uwagi odnośnie strony proszę wysyłać na adres: zeraphine@vp.pl

PS: Moja strona nie wspiera żadnego ugrupowania politycznego!

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
Teksty i informacje na stronie zostały zaczerpnięte m.in. z...
"Warszawa Baczyńskiego" W. Budzyński, "Testament Krzysztofa Kamila” W. Budzyński, "Taniec z Baczyńskim” W. Budzyński, "Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila" W. Budzyński, "Ranni różą: Poeci walczącej Warszawy" Antologia, "Sylwetki polskich pisarzy współczesnych" L.Bartelski, "Pieśń niepodległa. Pisarze i wydarzenia 1939-1942" L.Bartelski, "Ojczyzna z drżącego płomienia" T. Gajcy, "Pamiętniki żołnierzy baonu "Zośka": Powstanie Warszawskie" praca zbiorowa, "Pamiętnik z powstania warszawskiego" M.Białoszewski, "Warszawski pierścień śmierci 1939-1944" Władysław Bartoszewski, "Poezja Polski walczącej" Jan Szczawiej

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Powstanie Warszawskie oraz poezja poetów tamtego okresu (i nie tylko): K.K. Baczyński, T.Gajcy, M.Białoszewski, W.Bojarski, K.Krahelska, W.Mencel, Z.Stroiński, A.Trzebiński i inni...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Polecam...

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl